Pytanie o to, kto śpiewa w zespole Kombi, może wydawać się proste, ale w rzeczywistości kryje za sobą złożoną historię polskiej sceny muzycznej i podziału legendarnej grupy. Wiele osób, w tym i ja, przez lata zastanawiało się, dlaczego słyszymy różne głosy pod podobnymi nazwami. Ten artykuł ma na celu raz na zawsze rozwiać wszelkie wątpliwości, precyzyjnie wskazując, kto jest wokalistą w obu formacjach wywodzących się z oryginalnego Kombi.
Kto śpiewa w Kombi dzisiaj? Zbigniew Fil u Łosowskiego, Grzegorz Skawiński w Kombii
- W zespole Kombi Sławomira Łosowskiego, który kontynuuje elektroniczne brzmienie, głównym wokalistą od 2014 roku jest Zbigniew Fil.
- W zespole Kombii Grzegorza Skawińskiego i Waldemara Tkaczyka, który odnosi większe sukcesy komercyjne, wokalistą od początku (2003 rok) jest Grzegorz Skawiński.
- Grzegorz Skawiński jest głosem większości historycznych przebojów Kombi z lat 80., takich jak "Słodkiego miłego życia".
- Sławomir Łosowski, założyciel pierwotnej formacji, zachował prawa do nazwy "Kombi", podczas gdy Skawiński i Tkaczyk stworzyli "Kombii".
- Barwa głosu Zbigniewa Fila bywa często porównywana do Grzegorza Skawińskiego, co bywa przedmiotem dyskusji fanów.

Złożoność odpowiedzi na pytanie o wokalistę zespołu Kombi wynika z dość unikalnej sytuacji na polskim rynku muzycznym. Mamy bowiem do czynienia z dwoma aktywnymi formacjami, które wywodzą się z jednej, legendarnej grupy Kombi, a każda z nich ma swojego frontmana. To właśnie ta geneza, pełna artystycznych różnic i sporów o nazwę, sprawia, że łatwo o pomyłkę.
Jeśli mówimy o zespole Kombi Sławomira Łosowskiego, klawiszowca i założyciela oryginalnej grupy, to aktualnym wokalistą tej formacji jest Zbigniew Fil. Dołączył on do zespołu w 2014 roku, podejmując się niełatwego zadania bycia głosem grupy, która wiernie kontynuuje elektroniczne brzmienie charakterystyczne dla wczesnych lat działalności Kombi. Muszę przyznać, że głos Fila bywa często porównywany do Grzegorza Skawińskiego, co dla wielu fanów jest intrygującym zjawiskiem.
Z kolei zespół Kombii Grzegorza Skawińskiego to formacja, w której wokalistą od samego początku, czyli od 2003 roku, jest sam Grzegorz Skawiński. To właśnie jego głos jest najbardziej rozpoznawalny i kojarzony z największymi hitami oryginalnego Kombi, takimi jak "Słodkiego miłego życia", "Nasze randezvous" czy "Black and White". Nie ma co ukrywać, że Kombii odnosi większe sukcesy komercyjne i jest znacznie częściej obecne w mediach głównego nurtu, co sprawia, że dla wielu Polaków to właśnie Grzegorz Skawiński jest "głosem Kombi".

Historyczne głosy Kombi: Kto śpiewał w zespole przed podziałem?
Kiedy cofniemy się w czasie do złotej ery zespołu Kombi, czyli lat 80., nie ma wątpliwości, że ikonicznym głosem i frontmanem grupy był Grzegorz Skawiński. To właśnie jego charakterystyczna barwa i sposób interpretacji słychać w większości przebojów, które na stałe wpisały się w kanon polskiej muzyki rozrywkowej. To on nadawał grupie ten rockowy sznyt, który doskonale łączył się z elektronicznymi brzmieniami Sławomira Łosowskiego.
Warto jednak wspomnieć, że w bardzo wczesnym okresie istnienia zespołu, jeszcze przed ugruntowaniem się składu, przez krótki czas rolę wokalisty pełnił również sam Sławomir Łosowski. Był to jednak epizod, a prawdziwą sławę i rozpoznawalność Kombi zdobyło z Grzegorzem Skawińskim na czele.
Kombi kontra Kombii: Geneza podziału i jego wpływ na wokalistów
Geneza podziału zespołu Kombi to historia, która na zawsze zmieniła oblicze grupy i wpłynęła na losy jej wokalistów. Spór o prawa do nazwy "Kombi" toczył się przez lata, będąc źródłem wielu emocji i nieporozumień. Ostatecznie, Sławomir Łosowski, jako założyciel pierwotnej formacji, zachował prawa do oryginalnej nazwy Kombi. To sprawiło, że Grzegorz Skawiński i Waldemar Tkaczyk, chcąc kontynuować wspólną działalność, musieli stworzyć nową formację Kombii, z dwiema literami "i" na końcu, co miało odróżnić ich projekt od grupy Łosowskiego.

W tym kontekście rola Zbigniewa Fila w zespole Kombi Sławomira Łosowskiego nabiera szczególnego znaczenia. Podjął on wyzwanie bycia głosem grupy, która świadomie kontynuuje elektroniczną tradycję i dziedzictwo Sławomira Łosowskiego. To nie tylko kwestia śpiewania, ale także interpretacji i wniesienia własnej wrażliwości do utworów, które mają już swoją historię i bazę fanów. Fil, choć z nową barwą, stara się oddać ducha oryginalnego Kombi.
Dla Grzegorza Skawińskiego kontynuowanie działalności pod szyldem Kombii było naturalną konsekwencją wspomnianego sporu o nazwę. Pozwoliło mu to na dalsze tworzenie i wykonywanie muzyki, którą kochał, z Waldemarem Tkaczykiem. Mimo zmiany nazwy, dla wielu fanów to właśnie jego głos i energia są esencją "Kombi", co pokazuje, jak silnie wokalista potrafi być utożsamiany z marką zespołu, nawet jeśli ta marka uległa modyfikacji.
Kombi czy Kombii? Jak rozpoznać, którego zespołu słuchasz?
Rozróżnienie, którego zespołu słuchamy Kombi Sławomira Łosowskiego czy Kombii Grzegorza Skawińskiego jest kluczowe dla zrozumienia ich artystycznych ścieżek. Kombi Sławomira Łosowskiego to formacja, która z uporem i konsekwencją pielęgnuje swoje elektroniczne korzenie. Brzmienie jest tu często bardziej syntetyczne, eksperymentalne, wierne tradycjom new romantic i synth-popu, które charakteryzowały wczesne lata oryginalnego Kombi. Jeśli słyszysz dużo klawiszy, przestrzenne aranżacje i nieco bardziej "chłodne", ale precyzyjne brzmienie, prawdopodobnie masz do czynienia z Kombi Łosowskiego.
Z kolei Kombii Grzegorza Skawińskiego to zespół, który postawił na bardziej pop-rockową energię i ewolucję brzmienia w kierunku komercyjnym. Ich utwory są często bardziej dynamiczne, z wyraźniejszymi gitarowymi riffami i mocniejszym, radiowym brzmieniem. Jeśli w tle słyszysz rockowe uderzenie, a piosenki mają tendencję do bycia bardziej chwytliwymi i przystępnymi dla szerokiej publiczności, to najpewniej słuchasz Kombii.
Wokalne podobieństwa i różnice między barwą głosu Zbigniewa Fila a Grzegorza Skawińskiego są tematem nieustannych dyskusji wśród fanów. Wielu z nich zwraca uwagę na to, że Fil ma w sobie pewien rezonans i manierę, która przypomina Skawińskiego, szczególnie w wyższych rejestrach. To podobieństwo bywa zaskakujące i dla niektórych fanów wręcz celowe, mające na celu zachowanie ciągłości brzmieniowej Kombi. Jednak po bliższym wsłuchaniu się, można dostrzec subtelne różnice w barwie, dynamice i sposobie frazowania, które świadczą o indywidualności każdego z wokalistów. Ostatecznie, oba głosy wnoszą coś unikalnego do swoich formacji, kontynuując muzyczną spuściznę, choć na nieco innych ścieżkach.